Suwnica jednodźwigarowa czy dwudźwigarowa? Porównanie

Suwnica jednodźwigarowa czy dwudźwigarowa? Porównanie

Jednodźwigarowa wystarcza w większości zakładów, w których ładunki nie przekraczają kilkunastu ton. Granica między nimi nie wynika jednak z samego udźwigu. Porównujemy obie konstrukcje pod kątem parametrów, warunków w budynku i kosztów eksploatacji, żeby łatwiej było ocenić, która pasuje do danej hali.

Czym różni się suwnica pomostowa jednodźwigarowa od dwudźwigarowej?

Obie suwnice należą do grupy suwnic pomostowych: most opiera się na czołownicach z kołami, które jeżdżą po szynach na belkach podsuwnicowych lub pod stropem. Różnica tkwi w liczbie dźwigarów i w sposobie prowadzenia wózka.

Suwnica pomostowa jednodźwigarowa ma jeden dźwigar – walcowany dwuteownik albo spawaną belkę skrzynkową. Wózek z wciągnikiem jeździ najczęściej po dolnej półce dźwigara, więc hak wisi pod belką. Konstrukcja jest lekka, łatwa w montażu i prosta w obsłudze, a przy niskich halach stosuje się wersję niskiej zabudowy z wciągnikiem przesuniętym na bok dźwigara.

Suwnica pomostowa dwudźwigarowa ma dwa równoległe dźwigary skrzynkowe. Wózek jeździ po szynach na ich górnych pasach, a zblocze hakowe może wjechać w przestrzeń między belkami. Na wózku montuje się wciągnik w wykonaniu dwudźwigarowym lub wciągarkę, także z hakiem głównym i pomocniczym. Wzdłuż jednego z dźwigarów prowadzi się zwykle pomost obsługowy, dzięki któremu serwisant dochodzi do wózka bez podnośnika.

Z tej różnicy w budowie wynikają wszystkie pozostałe: masa własna, wysokość podnoszenia, dostęp serwisowy i cena.

Udźwig, rozpiętość i wysokość podnoszenia - porównanie parametrów

Zakresy podawane w katalogach różnią się między producentami, ale proporcje są podobne. Poniższe wartości opisują typowe suwnice natorowe ogólnego przeznaczenia:

Parametr Suwnica jednodźwigarowa Suwnica dwudźwigarowa
Udźwig zwykle do 12,5–16 t od kilku do kilkudziesięciu ton, w wykonaniach specjalnych więcej
Rozpiętość zwykle do 25–30 m do ok. 35 m i więcej
Wysokość haka niższa – hak pod dźwigarem wyższa – zblocze między dźwigarami
Masa własna i naciski kół mniejsze wyraźnie większe
Dostęp serwisowy z podnośnika lub rusztowania z pomostu obsługowego
Dwa haki, chwytak, magnes rzadko standardowo dostępne

Wysokość podnoszenia w praktyce zależy od wymiaru między szyną jezdną a najniższym elementem dachu. W suwnicy jednodźwigarowej zblocze, wózek i dźwigar „zjadają” część tej przestrzeni. W dwudźwigarowej hak podjeżdża wyżej, bo wózek jest nad dźwigarami, a zblocze chowa się między nimi. Przy tej samej hali różnica w najwyższym położeniu haka może sięgać kilkudziesięciu centymetrów, a przy wysokich ładunkach właśnie ona przesądza o wyborze.

Udźwig nie jest jedynym kryterium także dlatego, że rośnie razem z rozpiętością. Pojedynczy dźwigar o długości 25 m musi być bardzo wysoki, żeby nie uginał się nadmiernie przy 10 t. W pewnym momencie dwa lżejsze dźwigary dają sztywniejszy most przy mniejszej łącznej masie.

Przy porównaniu parametrów sprawdzamy jeszcze dojazd haka, czyli to, jak blisko szyny jezdnej i ścian czołowych hali może zjechać hak. W obu konstrukcjach zależy on od długości wózka i wymiarów czołownic, a strefy, do których hak nie dojedzie, oznaczają miejsca w hali obsługiwane innym urządzeniem lub ręcznie.

Kiedy wystarczy suwnica pomostowa jednodźwigarowa?

Jednodźwigarowa konstrukcja obsługuje większość hal produkcyjnych, magazynów i warsztatów. Sprawdza się przede wszystkim wtedy, gdy ładunki nie przekraczają kilkunastu ton, a hak najczęściej pracuje przy połowie udźwigu lub mniej. Rozpiętość hali powinna mieścić się w granicach ok. 25 m, a wysokość nad szyną - pozwalać na podniesienie najwyższego ładunku z zapasem.

Jeden dźwigar to także dobre rozwiązanie w budynkach o ograniczonej nośności słupów i belek podsuwnicowych, bo lżejszy most przekazuje na konstrukcję mniejsze siły. Przemawia za nim również krótszy czas montażu i niższy koszt inwestycji, co ma znaczenie przy modernizacji czynnego zakładu.

Przykładem jest suwnica jednodźwigarowa natorowa Q = 10 t o rozpiętości 16,8 m, którą zaprojektowaliśmy, wyprodukowaliśmy i odebraliśmy w UDT. Z tej samej grupy pochodzi suwnica jednodźwigarowa Q = 8 t o rozpiętości 18,8 m - oba urządzenia pokazują, że przy ładunkach do 10 t i rozpiętości kilkunastu metrów jeden dźwigar w zupełności wystarcza.

Dobór wciągnika jest tu równie ważny jak sam dźwigar. Przy tej samej konstrukcji wciągnik o wyższej grupie natężenia pracy wydłuża żywotność urządzenia w zakładzie pracującym na trzy zmiany.

Kiedy suwnica dwudźwigarowa jest lepszym wyborem?

Suwnica dwudźwigarowa wygrywa tam, gdzie liczy się duży udźwig, wysokość haka lub intensywna praca. Rekomendujemy ją, gdy ładunki przekraczają ok. 16 t albo zakład planuje w przyszłości zwiększenie udźwigu, a także wtedy, gdy rozpiętość hali przekracza 25–30 m. Drugie wskazanie dotyczy wysokości: przy niskim dachu konstrukcja dwudźwigarowa daje największą możliwą wysokość podnoszenia.

Ten typ wybieramy też, gdy suwnica ma mieć dwa haki o różnych udźwigach, chwytak, magnes lub trawers, albo gdy pracuje w wysokiej grupie natężenia pracy, np. na kilku zmianach.

Konstrukcja dwudźwigarowa pozwala też umieścić na moście więcej niż jeden mechanizm podnoszenia. Dla firmy MICHAEL dostarczyliśmy suwnicę dwuwciągarkową o udźwigu 25 t – dwa mechanizmy podnoszenia na jednym moście pozwalają dobrać hak do rodzaju i masy ładunku. W suwnicy jednodźwigarowej takie rozwiązanie jest trudne do wykonania, bo pojedyncza belka nie zmieści dwóch wózków o dużym udźwigu.

Dwa dźwigary dają też stabilniejsze prowadzenie wózka, co przy precyzyjnym pozycjonowaniu dużych form czy elementów maszyn ułatwia pracę operatora. Pomost obsługowy skraca przeglądy, bo serwisant nie musi zamawiać podnośnika ani wstrzymywać pracy całej nawy.

Wyższy koszt zakupu bywa uzasadniony, jeśli suwnica ma pracować 25–30 lat i obsłużyć kolejne linie produkcyjne. Konstrukcja zaprojektowana z zapasem łatwiej przyjmuje późniejszą wymianę wciągarki na mocniejszą.

Jak hala i koszty eksploatacji wpływają na wybór suwnicy?

Wybór między jednym a dwoma dźwigarami trzeba zestawić z budynkiem, w którym suwnica będzie pracować. To etap, na którym pomiar w hali zmienia założenia z zapytania ofertowego.

Koszty eksploatacji obu typów różnią się mniej, niż sugeruje cena zakupu. Obie suwnice podlegają takiemu samemu dozorowi technicznemu, przechodzą badania UDT w tych samych trybach, a operator potrzebuje tych samych uprawnień. Różnice dotyczą przede wszystkim serwisu: wciągarka na wózku dwudźwigarowym ma podzespoły dostępne osobno, więc wymiana hamulca czy przekładni trwa krócej, a wciągnik w suwnicy jednodźwigarowej częściej wymienia się w całości. Przy intensywnej pracy dochodzi zużycie lin i kół, które w cięższej konstrukcji przenoszą większe siły.

Naciski kół i nośność belek podsuwnicowych

Suwnica dwudźwigarowa o tym samym udźwigu waży więcej, więc koła przekazują na szyny większe siły. W nowej hali uwzględnia się to w projekcie konstrukcji. W istniejącym obiekcie belki podsuwnicowe i słupy zaprojektowano kiedyś dla konkretnego urządzenia i może się okazać, że cięższa suwnica wymaga ich wzmocnienia.

Zanim zaproponujemy rozwiązanie, sprawdzamy dokumentację hali, nośność belek i stan torowiska. Zdarza się, że suwnica jednodźwigarowa z wciągnikiem wyższej klasy realizuje to samo zadanie bez przebudowy konstrukcji – to oszczędność większa niż różnica w cenie samych suwnic.

Jedna suwnica dwudźwigarowa czy dwie jednodźwigarowe?

W długich halach rozważamy wariant z dwiema suwnicami jednodźwigarowymi na wspólnym torze zamiast jednej dwudźwigarowej o podwójnym udźwigu. Przy długich elementach suwnice pracują w tandemie ze sterowaniem radiowym, a na co dzień obsługują dwa różne stanowiska niezależnie.

Taki układ daje rezerwę: awaria lub przegląd jednej suwnicy nie zatrzymuje całej nawy. Wymaga jednak torowiska przystosowanego do dwóch urządzeń i zabezpieczeń przed kolizją. Rachunek trzeba przeprowadzić na danych z konkretnej hali, bo przy ładunkach jednostkowych powyżej udźwigu pojedynczej suwnicy tandem przestaje być wygodny.